Home Piwo Rok 2013 pod znakiem piwowarstwa rzemieślniczego

Rok 2013 pod znakiem piwowarstwa rzemieślniczego

by Michał

tylko co to tak właściwie oznacza?


Jak już kiedyś napisałem, polski piwny rynek jest na takim etapie rozwoju, że tematy zmieniają się jak w kalejdoskopie. Pokmini się nad czymś przez tydzień, na horyzoncie pojawi się jakaś nowa kwestia, więc wszystkie ręce na pokład. Takie trochę piwne ADHD. W każdym razie jest co robić, szczególnie w kwestii kreowania rynku.


Jednym z takich tematów była kwestia piwowarstwa rzemieślniczego: co można określić jako piwo, czy wręcz browar, rzemieślnicze. A jeżeli już zdecydujemy się na jakąś definicję to jak sprawić, żeby wywalić z niej browary odczyniające absolutną manianę i wypuszczające na rynek abominacje w szklanym opakowaniu. I najlepiej, żeby browary regionalne przy okazji też. Niech trzymają się swojej części tortu, obszarnicy jedni. W końcu sprzedaż ma rosnąć, c’nie?


W ogóle bardzo ciekawa i fajna sprawa wyszła na jaw, kiedy szukałem zagranicznych materiałów na temat piwowarstwa rzemieślniczego. Wiedzieliście, że Amerykanie rozróżniają browar kontraktowy od browaru o „zmiennej własności”? Ja też nie, nie spotkałem się jeszcze, żeby ktoś u nas o tym napisał. Sporo to klaruje.


Jankesi określają to w ten sposób:

Craft Brewery

According to the Brewers Association, an American craft brewer is small, independent and traditional.

  • Small: Annual production of beer less than 6 million barrels. Beer production is attributed to a brewer according to the rules of alternating proprietorships. Flavored malt beverages are not considered beer for purposes of this definition.

  • Independent: Less than 25% of the craft brewery is owned or controlled (or equivalent economic interest) by an alcoholic beverage industry member who is not themselves a craft brewer.

  • Traditional: A brewer who has either an all malt flagship (the beer which represents the greatest volume among that brewers brands) or has at least 50% of its volume in either all malt beers or in beers which use adjuncts to enhance rather than lighten flavor. See the complete Brewers Association definition.

Browar rzemieślniczy

Według Brewers Association amerykański browar rzemieślniczy jest mały, niezależny i tradycyjny:

  • Mały: Roczna produkcja piwa wynosi poniżej 6 milionów beczek (1 amerykańska beczka to 164 litry, a więc wynika z tego, że produkcja poniżej 9,84 milionów hektolitrów piwa. W Ameryce wszystko jest większe – przyp. Michał). Produkcja piwa jest związana z piwowarem zgodnie z zasadami zmiennej własności. Aromatyzowane napoje słodowe nie są uznawane za piwo w myśl tej definicji.

  • Niezależny: Mniej niż 25% browaru rzemieślniczego jest własnością/kontrolowane (lub ekwiwalent ekonomicznego udziału) przez członka przemysłu napojów alkoholowych, który nie jest piwowarem rzemieślniczym.

  • Tradycyjny: Piwowar, który albo ma pełnosłodowy „okręt flagowy” (piwo, które ma największy udział wśród marek piwowara) albo takie piwo stanowi przynajmniej 50% wolumenu w piwach pełnosłodowych lub używa dodatków w celu uwydatnienia niż łagodzenia smaku. Patrz: kompletna definicja Brewers Association.


Abstrahując od tego, że dla Jankesów mała skala produkcji to de facto poniżej 10 milionów hektolitrów piwa (jasna cholera, tyle piwa!) to wyszedł nam pewien knyf prawno-życiowy. Ważniejszy w definicji jest piwowar od browaru. Ale rozróżniają również browar kontraktowy od browaru o zmiennej własności.


No tak, tylko jest z tym pewien problem natury semantycznej. Browar kontraktowy brzmi w naszym języku zacniej, grubiej niż browar o zmiennej własności. Wyobraźcie sobie znaczek z takim napisem. Normalnie „Zasłużony Działacz Ruchu Spółdzielczego”. Aczkolwiek pewnie mało który autochton zza Oceanu będzie w stanie wymówić alternating proprietorship.


Bądźmy szczerzy, same renomowane browary kontraktowe są u nas za to odpowiedzialne. W końcu „kontraktowość” miała być odpowiedzialna za lepszą jakość niż w przypadku browarów regionalnych czy, Boże uchowaj, przemysłowych. I wtedy pojawiły się tacy mocni zawodnicy jak Dionizos M3 czy Antidotum. Kontraktowi? No są. Jakość? Niewątpliwie możliwość potraktowania jako benchmark beznadziejności jakąś jakością jest.


W związku z czym doszliśmy do stwierdzenia, że bycie browarem kontraktowym to jednak nie oznacza w zasadzie nic poza stosunkiem własnościowym, ale już bycie rzemieślnikiem to tak. To zmienia wszystko. Tylko, że znowu: czy za rzemieślników można uznać np. Browar EDI lub pierwszy z brzegu, dowolny, browar restauracyjny z tych sprzedających wyjątkowo nędzne i podłe piwo?


Wg Słownika Języka Polskiego rzemieślnik to „drobny wytwórca produkujący lub naprawiający różne przedmioty ręcznie lub z udziałem prostych narzędzi„. Instalacja w Browarze Konstancin w którym byłem piwowarem jest wręcz topornie prosta. Wszystkie zawory są manualne, trzeba było latać po całej warzelni, żeby zrobić to co się chciało. Brakowało tylko, żeby nie były na wajchę a koło.


Czy było to rzemieślnicze? Niewątpliwie tak.


W dodatku w momencie w którym pracowałem główny trzon browaru stanowili piwowarowie domowi. Ja, drugi piwowar i technolog. Rzemieślniczość pełną gębą, wyprzedziliśmy swój czas. Tylko, że wtedy była moda na regionalizm. Ciężko być prorokiem we własnym domu. Nota bene technolog robi karierę piwowarską w Albionie, a piwowar w jednym z browarów regionalnych. Tylko na piwo nam się spotkać jest ciężko.

Powoli zawijając temat, bo znowu zabrałem się za kobyłę, a chciałbym żeby tekst trafił jednak na jakiś czytelników zanim wszyscy rozpierzchną się pod wieczór na wesołą alkoholizację w ulubionych lokalach.

Nie mydlmy sobie oczu, że definicja piwa rzemieślniczego ma służyć czemuś innemu niż podbiciu sprzedaży produktów niektórych browarów. Czy to źle? Nie, bardzo dobrze. Trzeba umieć znaleźć swoją niszę i być w niej najlepszym jak tylko się da. Nic zatem dziwnego, że wśród producentów jest chęć, by pewne podmioty z niej usunąć.


Definicji amerykańskiej na nasz rynek nie da się przenieść. Chyba praktycznie większość browarów istniejących w Polsce by się na nią załapała. Ach, gdyby obowiązywała Polska Norma. Pewnie dałoby się coś zdziałać. Albo chociaż Cech Piwowarów. A tak to trzeba będzie kombinować i pewnie jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie zanim wykrystalizuje się sensowna definicja.

Czy browar rzemieślniczy powinien mieć na stanie osobowym piwowara domowego? Czy powinny być jakieś konkretne obostrzenia? Jestem ciekaw jakie macie zdanie na ten temat. W końcu jako konsumenci głosujemy portfelami i fajnie by było wiedzieć, że jeżeli szarpniemy się już na piwo za powyżej 7pln za butelkę (szczególnie małą) to będzie ono tego warte i się nie wkurwimy.

Może Ci się również spodobać

Cześć! Moja strona używa ciasteczek w celu bezproblemowego jej działania. Podejrzewam, że nie jest to dla Ciebie problemem, natomiast w każdej chwili możesz je wyłączyć z poziomu przeglądarki. Akceptuję Więcej informacji